20-01-2018, imieniny dzisiaj obchodza: Fabian, Sebastian


                                                        Chcesz się podzielić czymś z naszymi czytelnikami ?? Zadzwoń 516 955-325


 

 

Dziękujemy!
Dziękujemy!

W naszej subiektywnej liście najciekawszych wydarzeń ubiegłego roku związanych z naszym klubem, zabrakło jednego szczególnego, któremu powinno się poświęcić więcej miejsca. Można powiedzieć, że to wydarzenie zakończyło pewien etap w historii naszego klubu. We wrześniu oficjalnie pożegnaliśmy kończącego piłkarską karierę Marcina Ignaszewskiego.


Popularny „Cinek” był ostatnim zawodnikiem, który łączył Gwardię z lat 90. z tą z ostatniego okresu. Niewątpliwie legenda naszego klubu. Piłkarz, bez którego koszalińscy kibice nie wyobrażali sobie zespołu z Fałata 34. Często pierwszą rzeczą, jaką zauważali przychodząc na stadion była właśnie nieobecność Marcina Ignaszewskiego. Zawodnika, który na boisku zawsze zostawiał zdrowie i serce.


-Gdzie jest Cinek?- to pytanie padało z ust wielu kibiców, podczas nieobecności wychowanka Gwardii na boisku.


Marcin Ignaszewski przeszedł w Gwardii przez wszystkie szczeble szkolenia. W pierwszej drużynie zadebiutował w kwietniu 1994 roku, w spotkaniu przeciwko Arce Gdynia. Miał wówczas 17 lat i osiem miesięcy. Na pierwszego gola czekał ponad dwa lata. W meczu rundy wiosennej trzeciej ligi, wpisał się na listę strzelców w wygranym 6:1 pojedynku z Iną Goleniów. Bramki w tym meczu strzelali także Arkadiusz Gosik, Mariusz Rosiak oraz Andrzej Dębowski.


Z krótką kilkumiesięczną przerwą na grę w Pomeranii Police, był wierny barwom Gwardii do 2004 roku. Gdy z powodu problemów finansowych zespół został wycofany z rozgrywek, trafił do drugoligowej Arki Gdynia, prowadzonej przez innego wychowanka naszego klubu, Mirosława Dragana. Następnie występował w Ruchu Wysokie Mazowieckie oraz Redze- Meridzie Trzebiatów. W 2007 roku wrócił do Gwardii. Wraz z macierzystym klubem wywalczył najpierw awans do czwartej, następnie do trzeciej ligi.


Był przykładem dla młodszych kolegów. Przede wszystkim pod względem zaangażowania. Mimo wieku, kłopoty ze zdrowiem go opuszczały, a na boisku ciężko pracował od pierwszej do ostatniej minuty. Właśnie za serce do gry tak bardzo cenili go koszalińscy kibice.


Po raz ostatni w barwach Gwardii wystąpił ósmego czerwca ubiegłego roku, w wyjazdowym spotkaniu z Drawą Drawsko Pomorskie. Pojedynek zakończył się remisem 3:3. Przy rezultacie 0:3 dla gospodarzy, to właśnie gol popularnego „Cinka” dał nadzieję na wywiezienie z Drawska Pomorskiego korzystnego rezultatu. Tak było przez całą, ponad dwudziestoletnią karierę. Gdy zespołowi gra się nie układała, był pierwszym, który dawał impuls do walki.


Marcin Ignaszewski oficjalnie zakończył piłkarską karierę podczas wrześniowego meczu derbowego przeciwko Bałtykowi. Przed pierwszym gwizdkiem został uhonorowany zarówno przez działaczy Gwardii, przedstawicieli Koszalińskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, boiskowych kolegów oraz kibiców, dla których był symbolem ukochanego klubu.


CINEK DZIĘKUJEMY!

 

gwardia-koszalin.pl



paris_, 04-01-2014, odsłon: 969

Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 

 

 

Szukaj:
Gdzie kupujesz ubrania?
W galerii handlowej
Na bazarze
W sklepie z odzieżą na wagę
W innym miejscu
Nie kupuję ubrań
Za pomocą internetu

Wyniki