17-08-2018, imieniny dzisiaj obchodza: Anita, Julianna, Jacek


                                                        Chcesz się podzielić czymś z naszymi czytelnikami ?? Zadzwoń 516 955-325


 

 

Kochani RODACY –brońmy języka ojczystego
Kochani RODACY –brońmy języka ojczystego

.„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” to przysłowie Mikołaja Reja zna chyba każdy Polak .Szkoda i  szlag mnie trafia – że  zamiast wspaniałych, polskich określeń, nazw, imion własnych, na co dzień używa się słów obcych czyli tzw. makaronizmów

 

 Makaronizmy, wbrew oczywistym skojarzeniom, nie są zapożyczeniami z języka włoskiego, ale łączeniem dwóch językowych systemów w obrębie jednego zdania, wyrażenia czy nawet wyrazu: Luknij tam; Ajlawiu; Szrajbnij do mnie; Co tak parlasz? W makaronizmie słowa polskie odmieniane są według norm gramatycznych języka obcego (dzięks) lub odwrotnie – słowa z języka obcego poddawane są polskiej fleksji czy zdrobnieniu (sorka; sorki).


Źródłem inspiracji jest jednak najczęściej  język angielski.

Już wychodząc na ulice widzisz szereg nazw sklepów, biur, nazw instytucji czy punktów usługowych w nie naszym języku.

 


Rozumie ,że sklep nosi nazwę producenta, którego towar znajduje się za drzwiami tegoż sklepu np. BIG STAR, ale zupełnie  nie pojmuje dlaczego nad sklepem mięsnym widnieje napis THE BUTCHR`S???Dlaczego gdy sklep otwarty widnieje napis OPEN? Polacy mają często problemy z prawidłowym użyciem wyrazów \"opened\" (forma czasu przeszłego i imiesłowu biernego czasownika \"open\" \'otwierać\') i \"open\" (przymiotnik znaczący \'otwarty\'). Zatem lepiej powiesić na drzwiach napis OTWARTE lub ZAMKNIĘTE.


W  gazetkach reklamowych /które dostarczone są do skrzynek pocztowych/najczęściej trafiają do kosza lub na makulaturę/ ,aż roi się od spolszczonych wyrazów obcych.


Kiedyś w Ośrodkach wypoczynkowych , sanatoryjnych, pracował osobnik zajmujący się pomocą dla gości- nazywano Go pracownikiem KO – teraz … CONCIERGE –

Na   wystawach sklepowych, wprawdzie nieczęsto widniały napisy – wyprzedaż – teraz SALE…


Nie ma już kierownika, Dyrektora – jest MANAGER. Przestałem chodzić do restauracji ,bo tam, otwierając jadłospis…szukam: nie ma kotleta schabowego – jest natomiast PORK CHOP, nie ma budyniu, jest PUDDING ,nie ma golonki – jest KNUCKLE, nie ma  surówki – jest GREEN   SALAD. chcesz  napić się kompotu – musisz zamówić STEWED FRUIT…Kochani, czy już naprawdę się nam  w głowach pomieszało??? Bywam poza granicami kraju Niemczech, Anglii, korzystam z lokali restauracyjnych – tam nie ma w menu  potraw  w języku polskim. Natomiast Polacy mieszkający np.w Anglii cieszą się, że jest SKLEP POLSKI  z towarami opisanymi w naszym języku – ale to specyfika dla  grupy Polaków tam żyjących i kupujących ,mających cząstkę pozostawionej na zawsze czy na pewien czas Ojczyznę.

 



Pozostawiając makaronizmy ,przejdźmy i popatrzmy na polską estradę. Każda, powiedzmy „GWIAZDA, chce nam pokazać jak dobrze zna obcy język. Łamiąc /najczęściej język angielski/ proponuje nam wątpliwej jakości sztukę. Brak  linii melodycznej, rytmu, a  tylko hałas, doprowadzają do takiej sytuacji, że przeciętny słuchacz albo wyłącza radio, albo płytę z nagraniem albo wychodzi z koncertu. Nie tak dawno piosenkarz ,prezentując przebój  pragnął ,aby trafił pod strzechy,  to Mu się udawało. Dlatego przeboje lat 60-tych, 70-tych 80-tych są historią estrady ,do której się wraca, piosenki śpiewa i z wielką przyjemnością słucha .Uspakajają . Często przy rodzinnym stole śpiewają  wszyscy  uczestnicy  spotkania. Teraz nawet w różnych programach telewizyjnych , jak: MAM TALENT, BITWA NA GŁOSY  czy TYLKO MUZYKA – słyszy się  wykonania w języku obcym. GROZA !!!

 



Pragnąłbym, jak dawniej, chodzić do sklepu nie do shopu; do baru a nie pubu ;słyszeć - dzień dobry a nie Good Morcing; dziękuje –zamiast  thank  you; Kocham Ciebie a nie I Love, przepraszam a nie sorry  czy pardon!!! Marzę, by nowe GWIAZDY ESTRADY  zaśpiewały coś stylu: ”Anna Maria”, ”Augustowskie noce”, „Serdeczne życzenia”  czy „Pamiętasz była jesień”  A  NASZ JĘZYK –POLSKI- JEST TAK BOGATY  I PIEKNY

 

Tekst: Janusz Pietrzykowski

 

 

 



paris_, 10-12-2012, odsłon: 6065

Komentarze
polonista
10-12-2012, 09:19:11
Racja,racja,racja-sluchając młodzieży ,włosy stają dęba.Nie potrafią streśić lektury, nie umieją się porozumieć z kolegami w języku polskim, nie czytają lektur.Jedynie komputer i nieudane wzory idolów, mających parcie na szkło. Winna telewizja, internet, rodzice i w pewnym sensie szkoła.Niech media zwracają uwagę na ten problem -Polacy szanujmy nasz JĘZYK OJCZYSTY.To nasze istnienie i prztrwanie

anna ewa
10-02-2013, 00:36:59
ja dzisiaj w jednej z pizzerii widziałam pizza day / znaczy Międzynarodowy Dzień Pizzy...dlaczego? ..a co najgorsze widziałam po rossmannem zdarzenia, jak dwie ..i tu szok nie nastoletnie tylko takie przed 30 mijały się mówiąc marry christmas...brak słów ludzie sprzedajemy już nawet to?

Przemek
09-03-2013, 10:38:32
Czasem kiedy przeglądam ogłoszenia o pracę na portalach internetowych i widzę zawody typu: IT Business Development Manager, Junior Key Account Manager, Trade Capture Administrator czy tym podobne łamańce językowe, to zastanawiam sie kogo potencjalni pracodawcy tak naprawde szukają? I o ile młoda osoba mniej więcej orientuje sie w tego typu nazewnictwie, to często ktoś starszy pomimo, iż może mieć idealne kwalifikacje na dane stanowisko, nawet nie będzie na nie aplikował,bo zwyczajnie nie będzie wiedział na jakie stanowisko jest wakat.
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 

 

 

Szukaj:
Gdzie kupujesz ubrania?
W galerii handlowej
Na bazarze
W sklepie z odzieżą na wagę
W innym miejscu
Nie kupuję ubrań
Za pomocą internetu

Wyniki