17-08-2018, imieniny dzisiaj obchodza: Anita, Julianna, Jacek


                                                        Chcesz się podzielić czymś z naszymi czytelnikami ?? Zadzwoń 516 955-325


 

 

Wigilie dla samotnych w Koszalinie
Wigilie dla samotnych w Koszalinie

Tradycyjnie wieczerza wigilijna rozpoczyna się wraz z pierwszą gwiazdką na niebie. Dlatego myśmy zaczynali  zawsze 24-go grudnia godzinie 16-tej Jest to symboliczne nawiązanie do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa, którą według Biblii na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie.

 

Zazdroszczę teraz nawet najmniejszym placówkom kultury, ponieważ bez problemów organizują WIGILIE DLA SAMOTNYCH. Trudno było  w latach 70-tych i  80-tych.Wtedy po pierwsze : półki sklepowe świeciły pustkami ,a po drugie, placówki kultury były /jak mówili wtedy decydujący/ ramieniem propagandy partyjnej.

 

Pierwszą WIGILIE DLA SAMOTNYCH  zorganizowaliśmy w 1979 roku. Oczywiście cichaczem , jako spotkanie KLUBU SAMOTNYCH. Taki klub pracował w ówczesnym WDK. Ale jak tradycja nakazuje , przygotowaliśmy z kilkoma paniami  z klubu 12 potraw, a miejscem spotkania nie była kawiarnia, ale nieczynna sala wystawowa. W podziemiach WDK była prowizoryczna kuchnia. Tam przygotowywaliśmy potrawy /ZDOBYTE  /przekazane przez PUiPR KUTER w Darłowie oraz z darów jakie napływały do Parafii Św, Ducha. Zaprosiliśmy  Proboszcza tej Parafii ks. K. Bednarskiego. Dekoracja skromna – bo pełna konspira. Przygotowaliśmy  paczki /z żywnością/otrzymaną z Kurii i Parafii a sami gotowaliśmy potrawy.11-cie nam się udało/karpie, śledzie, dorsze. Natomiast Panie ugotowały bigos wigilijny, barszczyk z uszkami i jeszcze kilka potraw .Ja wpadłem na pomysł, aby kupić gotowe pierożki /12-ta potrawa/z kapustą i grzybami. Gotując w tej prowizorycznej kuchni, przegotowaliśmy je i utworzył się jeden glajfiasty pieróg, ale i tak WIECZERZA była imponująca, tylko ktoś /przypuszczamy, że wierny i chyba wiemy  kto/doniósł do Komitetu – i kolejne moje wędrówki  z przymusu na Waryńskiego.

 

 

 


Kolejne  wieczory wigilijne cieszyły się ogromną frekwencją.

Po 130 do 150 osób.  Nawet ta Wigilia w roku 1981 /stan wojenny/ była imponująca, ponieważ prowadził Ją Biskup, późniejszy Kardynał   Świętej Pamięci Ignacy Jeż wraz ze stałym WIGILIJNYM  kapłanem, Proboszczem parafii Świętego Ducha ks .K. Bednarskim. Kilkakrotnie uświetniały nasze Wigilie zespoły śpiewacze z kościołów koszalińskich.

 

Kolację, w polskiej tradycji postną, rozpoczyna modlitwą i czytaniem fragmentu Ewangelii według św. Mateusza lub Łuasza dotyczącego narodzin Jezusa. a następnie łamanie się opłatkiem z równoczesnym składaniem sobie nawzajem życzeń. Tak też odbywało się u nas. Przy śpiewaniu kolęd, składaniu sobie życzeń ,wizycie św. Mikołaja i rozdaniu prezentów –Rozchodziliśmy się .  Smutne było to, że uczestnicy ,jakby czekając na pożegnanie, zgarniali  ze stołów resztki jadła do przygotowanych przez siebie pojemników /oczywiście za naszym przyzwoleniem/ i zabierali  do swoich domów komentując, że chociaż te resztki rozbarwią ich samotne serca i  domy .


Najbardziej niewesoła była moja rodzinka, ponieważ z domową kolacją wigilijną ,musieli czekać niejednokrotnie do godziny 21-szej. Tak było przez siedem lat.


Mimo wszystko , mam poczucie  zadowolenia i radości ,że chociaż przez ten okres, mogłem  kontynuować tradycje  wśród tych, co potrzebowali  bliskich  i spotkania tak świątecznego w gronie innych osób.

 

Tekst Janusz Pietrzykowski

Foto  Krzysztof Sokołów

 



paris_, 30-11-2012, odsłon: 5086

Komentarze
Dawid Pietrzykowski
05-12-2012, 14:19:33
Hej Tatko, mam nadzieje ze w tym roku zasiadziemy do wieczerzy na czas, Magda nie wytrzyma bez jedzenia do 21-szej.
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 

 

 

Szukaj:
Gdzie kupujesz ubrania?
W galerii handlowej
Na bazarze
W sklepie z odzieżą na wagę
W innym miejscu
Nie kupuję ubrań
Za pomocą internetu

Wyniki